Beczka przy 6000 km/h

13 marzec 2008

Macie jako takie doświadczenie w konstruowaniu samolotów? Jeśli tak, to nic nie stoi na przeszkodzie, by wziąć udział w niezwykle interesującym przetargu, który został ostatnio rozpisany przez osławioną agencję amerykańskiego Pentagonu DARPA (Defence Advanced Research Projects Agency), która odpowiedzialna jest od dekad za bardzo odważne innowacje techniczne. W dokumentach przetargowych (dostępnych tutaj, tylko pobierać i zabierać się do roboty) opisano bowiem specyfikację i wymagania konieczne do zrealizowania kontraktu – kontraktu na skonstruowanie nowego modelu samolotu hiperdźwiękowego. Mogą być problemy? Cóż, kiedy podam więcej szczegółów odnośnie wymagań właśnie to chyba tak.

Poważniej mówiąc – przetarg pewnie spowoduje, że wielu najlepszych konstruktorów z największych firm konstruujących samoloty na świecie będzie sobie całymi garściami rwało włosy z głowy. Samoloty hiperdźwiękowe, zgodnie z przyjętym szeroko ujęciem są to maszyny, które potrafią latać z prędkością przekraczającą 5 Machów (1 Mach odpowiada w temperaturze 15 stopni Celsjusza prędkości ok. 1225 km/h, mówimy więc o co najmniej 6 tysiącach km/h), to technologia przyszłości – tyle że od niemal siedemdziesięciu lat… Ciągle nie rozwiązano bardzo skomplikowanych problemów z napędem oraz potężnymi siłami działającymi na poruszający się tak szybko pojazd. Co prawda armia amerykańska posiadała swego czasu – wycofanego przed 1o laty – najszybszy taki samolot, legendarny szpiegowski SR-71 “Blackbird”, jednak – jak się okazuje – chęci przez lata się nie zmniejszają i wojskowym zachciało się nowej zabawki.Nowy projekt (pod nazwą “Blackswift”, coś wojskowi lubują się w czerni) to między innymi bardzo ambitna specyfikacja – DARPA wymaga od oferentów, by nie próbowali sobie pogrywać w kulki z US Army i udowodnili, że oferują “prawdziwy samolot” a nie zaledwie zdolną do manewrów rakietę. Dowód jest dość prosty – pojazd musi być zdolny do wykonania tzw. beczki przy prędkości conajmniej 6 Machów: trudno sobie wyobrazić, jak miałoby to wyglądać, bez rozpadnięcia się samolotu na kawałki. To oczywiście początek – idąc dalej DARPA pragnie rzecz jasna, by samolot był wielokrotnego użytku, mógł startować i lądować na zwykłych pasach startowych oraz by przez co najmniej 60 sekund bez przerwy leciał z prędkością przekraczającą rzeczone 6 Machów.

Czy uda się komukolwiek stworzyć tak wymagający prototyp, trudno ocenić. Wspomniane problemy z napędem (bez wnikania w szczegóły techniczne) powodują, że bardzo trudno stworzyć taki pojazd. Nie zmienia to jednak faktu, iż DARPA złożyła już wniosek do Kongresu o pieniądze na projekt: całe 750 milionów USD.

Co prawda złośliwcy twierdzą, że taki projekt mija się z celem – skoro SR-71 wycofano ze względu na to, że zadania szpiegowskie taniej i lepiej wykonują w rosnącej mierze satelity – jednak wiadomo: Ameryka nie tylko pod względem szybkości chce być najlepsza.

Źródło
Zdjęcie: SR-71
Źródło zdjęcia
Credit: NASA