<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Pomiędzy gorącym piekłem a lodową pustynią</title>
	<atom:link href="http://www.cytadela.net.pl/?feed=rss2&#038;p=613" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613</link>
	<description>Przegląd (subiektywny) najciekawszych wieści ze świata astronomii, fizyki cząstek elementarnych oraz spokrewnionych dziedzin nauki</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Sep 2010 20:41:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Przez: finwe.isilra</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2885</link>
		<dc:creator>finwe.isilra</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jan 2009 06:53:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2885</guid>
		<description>Wszystko pięknie, wszystko ładnie, tylko problem dla mnie powstaje wtedy, gdy dla skomentowania czegokolwiek zmuszony jestem gdzieś zakładać kolejne konto, które mi nie jest poza tym do niczego potrzebne;) Dlatego więc ograniczę się do skomentowania Twojego wspomnianego wyżej wpisu tutaj.

Nie zgadzam się z Twoim punktem widzenia. Pomijając Twoje poglądy polityczne, że tak powiem (które tutaj odgrywają jakoś mi się zdaje naprawdę niebanalną rolę), uważam takie podejście do sprawy za lekko paranoiczne. Można się nie zgadzać z rolą człowieka w przypadku globalnego ocieplenia, każdy ma do tego prawo, bo naukowcy (czy jak powiadasz politycy) nie potrafią przekonująco tego udowodnić. To sprawa osobistego zapatrywania się na temat. Jednak dopatrywanie się we wszystkim globalnych spisków i niecnych planów wydaje mi się zbyt daleko posunięte.

Jak to nazywasz, AGO nie jest wymysłem UE. Jeśli mnie pamięć nie myli, pierwsze paniczne informacje dobiegały nas z USA, trzeba by więc założyć, że albo naukowcy w USA (które jest tak niechętne protokołowi z Kioto itp.) byli kupieni przez UE albo USA jest tutaj w zmowie z UE (co jest sprzeczne z ich stanowiskiem oficjalnym). Nie wygląda to przecież tak, że cały świat poza krajami UE (lub może tylko &quot;starym rdzeniem&quot; UE?) absolutnie odżegnuje się od czegoś takiego jak AGO. No chyba że założymy, iż na całym świecie wszyscy biurokraci chcą wprowadzić nowe podatki z tym związane.

Kto wie, jak to wygląda naprawdę. Może się mylę i za kilka lat wspomnę Twój wpis, obciążony nowym podatkiem czy czymś podobnym. Jednak to co napisałeś jest dla mnie po prostu fantazyjnym pomysłem, chcesz mnie przekonać, to potrzebuję czegoś więcej, niż takiego postawienia sprawy. Krajem jesteśmy nieufnym w stosunku do wszystkiego, to prawda, czasem to i dobrze, czasem jednak szkodzi. 

Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko pięknie, wszystko ładnie, tylko problem dla mnie powstaje wtedy, gdy dla skomentowania czegokolwiek zmuszony jestem gdzieś zakładać kolejne konto, które mi nie jest poza tym do niczego potrzebne;) Dlatego więc ograniczę się do skomentowania Twojego wspomnianego wyżej wpisu tutaj.</p>
<p>Nie zgadzam się z Twoim punktem widzenia. Pomijając Twoje poglądy polityczne, że tak powiem (które tutaj odgrywają jakoś mi się zdaje naprawdę niebanalną rolę), uważam takie podejście do sprawy za lekko paranoiczne. Można się nie zgadzać z rolą człowieka w przypadku globalnego ocieplenia, każdy ma do tego prawo, bo naukowcy (czy jak powiadasz politycy) nie potrafią przekonująco tego udowodnić. To sprawa osobistego zapatrywania się na temat. Jednak dopatrywanie się we wszystkim globalnych spisków i niecnych planów wydaje mi się zbyt daleko posunięte.</p>
<p>Jak to nazywasz, AGO nie jest wymysłem UE. Jeśli mnie pamięć nie myli, pierwsze paniczne informacje dobiegały nas z USA, trzeba by więc założyć, że albo naukowcy w USA (które jest tak niechętne protokołowi z Kioto itp.) byli kupieni przez UE albo USA jest tutaj w zmowie z UE (co jest sprzeczne z ich stanowiskiem oficjalnym). Nie wygląda to przecież tak, że cały świat poza krajami UE (lub może tylko &#8220;starym rdzeniem&#8221; UE?) absolutnie odżegnuje się od czegoś takiego jak AGO. No chyba że założymy, iż na całym świecie wszyscy biurokraci chcą wprowadzić nowe podatki z tym związane.</p>
<p>Kto wie, jak to wygląda naprawdę. Może się mylę i za kilka lat wspomnę Twój wpis, obciążony nowym podatkiem czy czymś podobnym. Jednak to co napisałeś jest dla mnie po prostu fantazyjnym pomysłem, chcesz mnie przekonać, to potrzebuję czegoś więcej, niż takiego postawienia sprawy. Krajem jesteśmy nieufnym w stosunku do wszystkiego, to prawda, czasem to i dobrze, czasem jednak szkodzi. </p>
<p>Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: tolep</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2884</link>
		<dc:creator>tolep</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jan 2009 00:29:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2884</guid>
		<description>[quote comment=&quot;2875&quot;]

Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest jakiś ogólnoświatowy sprawdzian zgłupienia ludzkości...[/quote]

Długo mi to zabrało (znaczy to zastanawianie). A efekt tutaj: http://tolep.salon24.pl/379273.html Nieśmiało polecam...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote cite="http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2875">
<p>Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest jakiś ogólnoświatowy sprawdzian zgłupienia ludzkości&#8230;</p>
</blockquote>
<p>Długo mi to zabrało (znaczy to zastanawianie). A efekt tutaj: <a href="http://tolep.salon24.pl/379273.html" rel="nofollow">http://tolep.salon24.pl/379273.html</a> Nieśmiało polecam&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: your_nick</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2883</link>
		<dc:creator>your_nick</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 00:18:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2883</guid>
		<description>Troszkę spóźnione - ale też życzenia. Wielu ciekawych odkryć do opisywania, żeby się Hubble znów nie popsuł, żeby LHC wreszcie ruszył z posad, żeby gwiazdy świeciły przykładem :)

A prywatnie: &quot;totalnego ocieplenia&quot; i znalezienia &quot;złotego środka&quot; w życiu.

Pozdr.
my_nick</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Troszkę spóźnione &#8211; ale też życzenia. Wielu ciekawych odkryć do opisywania, żeby się Hubble znów nie popsuł, żeby LHC wreszcie ruszył z posad, żeby gwiazdy świeciły przykładem <img src='http://www.cytadela.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A prywatnie: &#8220;totalnego ocieplenia&#8221; i znalezienia &#8220;złotego środka&#8221; w życiu.</p>
<p>Pozdr.<br />
my_nick</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: finwe.isilra</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2882</link>
		<dc:creator>finwe.isilra</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 11:25:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2882</guid>
		<description>A zgadza się, dlatego z przyjemnością czytam Twoje wpisy, wpisy WT i wielu innych osób w sieci, bo to przecież inny punkt widzenia na pewne sprawy, który - jak piszesz - pozwala zastanowić się nad tym, co się o tym w sumie samemu myśli:) 

Jednak o ile co do &quot;globalnego ocieplenia&quot; można wiele powiedzieć i to w bardzo różny sposób, broniłbym jednak idei przechowalni. Oczywiście, swoje kosztowała, jednak zamysł wydaje mi się wcale niegłupi:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A zgadza się, dlatego z przyjemnością czytam Twoje wpisy, wpisy WT i wielu innych osób w sieci, bo to przecież inny punkt widzenia na pewne sprawy, który &#8211; jak piszesz &#8211; pozwala zastanowić się nad tym, co się o tym w sumie samemu myśli:) </p>
<p>Jednak o ile co do &#8220;globalnego ocieplenia&#8221; można wiele powiedzieć i to w bardzo różny sposób, broniłbym jednak idei przechowalni. Oczywiście, swoje kosztowała, jednak zamysł wydaje mi się wcale niegłupi:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: slawkas</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2881</link>
		<dc:creator>slawkas</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 11:21:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2881</guid>
		<description>Jedną z dobrych stron czytania blogów jest to, że dają okazję do sprecyzowania własnych poglądów. Czasem wnioski są dla mnie samego zaskakujące, jak w powyższym przypadku albo w przypadku tego wpisu o wielkiej przechowalni nasion: http://www.cytadela.net.pl/?p=174  Człowiek zajmuje się swoimi sprawami, po drodze się przejmuje losem świata i bierze za dobrą monetę pomysły na pierwszy rzut oka szlachetne, ale jak się zastanowić nad pomysłami tych wszystkich wybawicieli, to okazuje się, że to się nie trzyma kupy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jedną z dobrych stron czytania blogów jest to, że dają okazję do sprecyzowania własnych poglądów. Czasem wnioski są dla mnie samego zaskakujące, jak w powyższym przypadku albo w przypadku tego wpisu o wielkiej przechowalni nasion: <a href="http://www.cytadela.net.pl/?p=174" rel="nofollow">http://www.cytadela.net.pl/?p=174</a>  Człowiek zajmuje się swoimi sprawami, po drodze się przejmuje losem świata i bierze za dobrą monetę pomysły na pierwszy rzut oka szlachetne, ale jak się zastanowić nad pomysłami tych wszystkich wybawicieli, to okazuje się, że to się nie trzyma kupy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: finwe.isilra</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2880</link>
		<dc:creator>finwe.isilra</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 08:19:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2880</guid>
		<description>Zajrzałem do Ciebie na stronę i tam przeczytałem wpis, piszesz tam, że dyskusja powinna być kontynuowana tutaj, no więc OK:) (niestety jestem chyba tak samo do tyłu jak Ty, bo również nie mam pojęcia jak to jest z tymi trackbackami i jak to u siebie uruchomić - pewnie musiałbym grzebać w kodzie layoutu strony, a tego to mi się jakoś na razie nie chce;)

Do rzeczy - bardzo trafnie ująłeś sprawę limitowania &quot;szkodliwych&quot; emisji do atmosfery, tutaj się zgadzam z Tobą absolutnie, bo przecież, tak jak piszesz, dobrobyt krajów zachodnich opiera się na bezpardonowym truciu środowiska, teraz chcielibyśmy (powiedzmy że zaliczamy się jakoś do tego grona) zabronić tego samego krajom, które nie chcą niczego innego, jak pójść tą samą drogą i dojść do tego samego, co my. Dziwne, to prawda, i niezwykle egoistyczne. Skoro przecież już mamy co chcieliśmy i więcej nie potrzebujemy truć, to zabronimy tego i innym... To tylko jeden przykład na &quot;wspaniałą&quot; mentalność Zachodu:)

A jeśli chodzi o mody i trendy, cóż, zgadzam się ponownie z Tobą, że całe to gadanie o oszczędzaniu i szanowaniu środowiska jest dla wielu modą, którą trzeba propagować, nie bardzo nawet wiedzą jednak dlaczego i w jakim celu. Jednak każde unowocześnienie technologii wiąże się przecież z wydatkami, czasem, to fakt, trudno się zorientować, na ile oszczędności poczynione (lub zmniejszenie jakichś emisji) ma jeszcze sens, bo nie da się porównać w sumie tych liczb. Piszesz o żarówkach - to prawda, że trzeba było opracować technologię, teraz ktoś musi je produkować, trzeba i pieniędzy, i energii, i surowców. Może i jest tak, że gdyby zliczyć nakłady z tym związane okazałoby się, że musielibyśmy wszyscy używać tych żarówek przez wieki, żeby się opłacało:)

Jest jednak i inny aspekt sprawy, indywidualny - niezależnie, czy ratujemy środowisko, czy też nie, dla nas samych, dla naszego mieszkania, to plus - zużywamy zauważalnie mniej energii, co przelicza się na żywą kasę, jest więc motywacja:)

Dobrym przykładem na to, co wspominasz, są na pewno biopaliwa. Wymyślił sobie ktoś, że biopaliwa (z kukurydzy itp.) to ratunek dla świata. Teraz się powoli okazuje, że wszyscy sieją kukurydzę w biednych krajach na paliwo i nie ma co, lapidarnie mówiąc, żreć. Do tego proces produkcji paliwa jest bardzo energochłonny. Ale też miał to być ratunek świata:)

Podsumowując nie sposób nie przyznać Ci racji, niestety dla nas wszystkich jest tak jak mówisz. Ale z jednym &quot;ale&quot; - mój wpis nie miał być manifestem nowoczesnego ekologa, miłośnika zabraniania emisji. To były tylko moje spostrzeżenia odnośnie czegoś, co nazywamy (wierząc w to czy nie) &quot;globalnym ociepleniem&quot;. Coś się przecież naprawdę dzieje, coś się zmienia, przecież temu nie można zaprzeczać (zostawiając na boku dyskusje, co jest tego powodem). Nikt mnie nie przekona, że nie dzieje się NIC. Klimat się zmienia i to wcale nie oznacza, że mamy się biernie przyglądać temu, co się dzieje. Z pewnością niektóre pomysły są bzdurne (czytałem na przykład o gigantycznych &quot;lustrach&quot; w Kosmosie, które miałyby reflektować promieniowanie słoneczne czy o pompowaniu dwutlenku węgla pod ziemię), jednak świadczą o poszukiwaniu rozwiązań. 

Wydaje mi się, że z tym tematem jest w sumie tak samo jak zawsze, tzn. &quot;chcieliśmy dobrze a i tak skończyło się jak zawsze&quot;. Pierwotnie myśli o ograniczaniu emisji itd. były szlachetne, rodziły się w głowach naukowców, zapaleńców, bez jakiegoś ukrytego mechanizmu. Z czasem, jak zawsze na świecie, znaleźli się tacy, którzy dostrzegli w tym wspaniałe maszynki do robienia pieniędzy, niestety. I dlatego cały ten ruch, między innymi dlatego, stracił wiarygodność. 

Zresztą, biorąc przykład jazdy na rowerze choćby jeszcze - przecież abstrahując od &quot;ochrony środowiska&quot; - sam fakt zastąpienia samochodu przez rower oznacza zdrowy wysiłek fizyczny i przebywanie na świeżym powietrzu:) I to się też liczy:))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zajrzałem do Ciebie na stronę i tam przeczytałem wpis, piszesz tam, że dyskusja powinna być kontynuowana tutaj, no więc OK:) (niestety jestem chyba tak samo do tyłu jak Ty, bo również nie mam pojęcia jak to jest z tymi trackbackami i jak to u siebie uruchomić &#8211; pewnie musiałbym grzebać w kodzie layoutu strony, a tego to mi się jakoś na razie nie chce;)</p>
<p>Do rzeczy &#8211; bardzo trafnie ująłeś sprawę limitowania &#8220;szkodliwych&#8221; emisji do atmosfery, tutaj się zgadzam z Tobą absolutnie, bo przecież, tak jak piszesz, dobrobyt krajów zachodnich opiera się na bezpardonowym truciu środowiska, teraz chcielibyśmy (powiedzmy że zaliczamy się jakoś do tego grona) zabronić tego samego krajom, które nie chcą niczego innego, jak pójść tą samą drogą i dojść do tego samego, co my. Dziwne, to prawda, i niezwykle egoistyczne. Skoro przecież już mamy co chcieliśmy i więcej nie potrzebujemy truć, to zabronimy tego i innym&#8230; To tylko jeden przykład na &#8220;wspaniałą&#8221; mentalność Zachodu:)</p>
<p>A jeśli chodzi o mody i trendy, cóż, zgadzam się ponownie z Tobą, że całe to gadanie o oszczędzaniu i szanowaniu środowiska jest dla wielu modą, którą trzeba propagować, nie bardzo nawet wiedzą jednak dlaczego i w jakim celu. Jednak każde unowocześnienie technologii wiąże się przecież z wydatkami, czasem, to fakt, trudno się zorientować, na ile oszczędności poczynione (lub zmniejszenie jakichś emisji) ma jeszcze sens, bo nie da się porównać w sumie tych liczb. Piszesz o żarówkach &#8211; to prawda, że trzeba było opracować technologię, teraz ktoś musi je produkować, trzeba i pieniędzy, i energii, i surowców. Może i jest tak, że gdyby zliczyć nakłady z tym związane okazałoby się, że musielibyśmy wszyscy używać tych żarówek przez wieki, żeby się opłacało:)</p>
<p>Jest jednak i inny aspekt sprawy, indywidualny &#8211; niezależnie, czy ratujemy środowisko, czy też nie, dla nas samych, dla naszego mieszkania, to plus &#8211; zużywamy zauważalnie mniej energii, co przelicza się na żywą kasę, jest więc motywacja:)</p>
<p>Dobrym przykładem na to, co wspominasz, są na pewno biopaliwa. Wymyślił sobie ktoś, że biopaliwa (z kukurydzy itp.) to ratunek dla świata. Teraz się powoli okazuje, że wszyscy sieją kukurydzę w biednych krajach na paliwo i nie ma co, lapidarnie mówiąc, żreć. Do tego proces produkcji paliwa jest bardzo energochłonny. Ale też miał to być ratunek świata:)</p>
<p>Podsumowując nie sposób nie przyznać Ci racji, niestety dla nas wszystkich jest tak jak mówisz. Ale z jednym &#8220;ale&#8221; &#8211; mój wpis nie miał być manifestem nowoczesnego ekologa, miłośnika zabraniania emisji. To były tylko moje spostrzeżenia odnośnie czegoś, co nazywamy (wierząc w to czy nie) &#8220;globalnym ociepleniem&#8221;. Coś się przecież naprawdę dzieje, coś się zmienia, przecież temu nie można zaprzeczać (zostawiając na boku dyskusje, co jest tego powodem). Nikt mnie nie przekona, że nie dzieje się NIC. Klimat się zmienia i to wcale nie oznacza, że mamy się biernie przyglądać temu, co się dzieje. Z pewnością niektóre pomysły są bzdurne (czytałem na przykład o gigantycznych &#8220;lustrach&#8221; w Kosmosie, które miałyby reflektować promieniowanie słoneczne czy o pompowaniu dwutlenku węgla pod ziemię), jednak świadczą o poszukiwaniu rozwiązań. </p>
<p>Wydaje mi się, że z tym tematem jest w sumie tak samo jak zawsze, tzn. &#8220;chcieliśmy dobrze a i tak skończyło się jak zawsze&#8221;. Pierwotnie myśli o ograniczaniu emisji itd. były szlachetne, rodziły się w głowach naukowców, zapaleńców, bez jakiegoś ukrytego mechanizmu. Z czasem, jak zawsze na świecie, znaleźli się tacy, którzy dostrzegli w tym wspaniałe maszynki do robienia pieniędzy, niestety. I dlatego cały ten ruch, między innymi dlatego, stracił wiarygodność. </p>
<p>Zresztą, biorąc przykład jazdy na rowerze choćby jeszcze &#8211; przecież abstrahując od &#8220;ochrony środowiska&#8221; &#8211; sam fakt zastąpienia samochodu przez rower oznacza zdrowy wysiłek fizyczny i przebywanie na świeżym powietrzu:) I to się też liczy:))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Beata</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2879</link>
		<dc:creator>Beata</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jan 2009 16:52:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2879</guid>
		<description>Ubóstwo Gandhieg...oj!

Podobno jest międzynarodowy rok astronomii...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ubóstwo Gandhieg&#8230;oj!</p>
<p>Podobno jest międzynarodowy rok astronomii&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: slawkas</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2878</link>
		<dc:creator>slawkas</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jan 2009 15:52:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2878</guid>
		<description>Pisząc o sztucznych akcjach mam na myśli odwracanie uwagi od istotnych problemów. Ludzie się przejmują nowymi ideami i podporządkowują im swój styl życia, i przez to może zadają mniej kłopotliwych pytań. Np. dlaczego energooszczędne żarówki są takie drogie w porównaniu do zwykłych? No bo drogie jest ich wytworzenie. No bo ktoś to musiał wymyśleć, skonstruować i wypróbować. No to ktoś mu musiał wybudować biura i laboratoria, ogrzać je i oświetlić. Te żarówki zawierają wyższą technologię niż żarówki Edisona, inne droższe materiały. Ktoś to wysztko musiał opracować itd. Teraz ktoś to wszystko musi produkować - zużywać energię, paliwa, surowce itd. Ale te żarówki są drogie, to ile prądu muszą zużyć, żeby można było powiedzieć, że przynoszą oszczędności? 

No ja wiem, że ten przykład z żarówkami jest mało przekonujący, to się nie czepiajcie słówek. Chodzi o myślenie - te &quot;oszczędne&quot; technologie nie biorą się z niczego. Mogą oszczędzać to na czym nam teraz zależy albo uwierzyliśmy, że powinno nam zależeć, ale dzieje się to kosztem czegoś innego. Na to &quot;inne&quot; zrobi się nową ideologię do wierzenia dla naszych dzieci. I tak w kółko. Jak z atmosferą. Przecież państwa wysoko rozwinięte rozwinęły się wysoko właśnie na dzięki tym brudnym technologiom, które teraz chcą limitować. Same już ich nie potrzebują, ale mają środek do kontroli rozwoju tych krajów, które się nie załapały na rewolucję przemysłową.

A najbardziej to lubię taki fragment wspomnień o Gandhim. Gandhi żył bardzo skromnie. Pił mleko od swojej kozy, jadł orzeszki, własnoręcznie prządł, ubierał się w tradycyjne wiejskie stroje, skromnie mieszkał i w ogóle. Żył skromnie i nie uznawał kompromisów. Propagował ten styl życia, można żec afiszował się nim. Jego koza, krosna, orzeszki i materacyk jeździły za nim wszędzie po świecie. Otaczała go grupa współpracowników, dla których był niemal świętym. Też jeździli za nim po świecie i żyli skromnie. Wszystko to powodowało masę kłopotów. I wydatków. Jednemu ze współpracowników wypsnęło się kiedyś: &quot;Mój Boże, ileż pieniędzy kosztuje nas utyrzymanie Gandhiego w ubóstwie!&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pisząc o sztucznych akcjach mam na myśli odwracanie uwagi od istotnych problemów. Ludzie się przejmują nowymi ideami i podporządkowują im swój styl życia, i przez to może zadają mniej kłopotliwych pytań. Np. dlaczego energooszczędne żarówki są takie drogie w porównaniu do zwykłych? No bo drogie jest ich wytworzenie. No bo ktoś to musiał wymyśleć, skonstruować i wypróbować. No to ktoś mu musiał wybudować biura i laboratoria, ogrzać je i oświetlić. Te żarówki zawierają wyższą technologię niż żarówki Edisona, inne droższe materiały. Ktoś to wysztko musiał opracować itd. Teraz ktoś to wszystko musi produkować &#8211; zużywać energię, paliwa, surowce itd. Ale te żarówki są drogie, to ile prądu muszą zużyć, żeby można było powiedzieć, że przynoszą oszczędności? </p>
<p>No ja wiem, że ten przykład z żarówkami jest mało przekonujący, to się nie czepiajcie słówek. Chodzi o myślenie &#8211; te &#8220;oszczędne&#8221; technologie nie biorą się z niczego. Mogą oszczędzać to na czym nam teraz zależy albo uwierzyliśmy, że powinno nam zależeć, ale dzieje się to kosztem czegoś innego. Na to &#8220;inne&#8221; zrobi się nową ideologię do wierzenia dla naszych dzieci. I tak w kółko. Jak z atmosferą. Przecież państwa wysoko rozwinięte rozwinęły się wysoko właśnie na dzięki tym brudnym technologiom, które teraz chcą limitować. Same już ich nie potrzebują, ale mają środek do kontroli rozwoju tych krajów, które się nie załapały na rewolucję przemysłową.</p>
<p>A najbardziej to lubię taki fragment wspomnień o Gandhim. Gandhi żył bardzo skromnie. Pił mleko od swojej kozy, jadł orzeszki, własnoręcznie prządł, ubierał się w tradycyjne wiejskie stroje, skromnie mieszkał i w ogóle. Żył skromnie i nie uznawał kompromisów. Propagował ten styl życia, można żec afiszował się nim. Jego koza, krosna, orzeszki i materacyk jeździły za nim wszędzie po świecie. Otaczała go grupa współpracowników, dla których był niemal świętym. Też jeździli za nim po świecie i żyli skromnie. Wszystko to powodowało masę kłopotów. I wydatków. Jednemu ze współpracowników wypsnęło się kiedyś: &#8220;Mój Boże, ileż pieniędzy kosztuje nas utyrzymanie Gandhiego w ubóstwie!&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: WT</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2877</link>
		<dc:creator>WT</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Jan 2009 00:31:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2877</guid>
		<description>Albo będzie ciepło, albo zimno. Inaczej nie da rady:)
I z tą jakże głęboką myślą życzę Ci i Twoim czytelnikom wszystkiego najlepszego w 2009:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Albo będzie ciepło, albo zimno. Inaczej nie da rady:)<br />
I z tą jakże głęboką myślą życzę Ci i Twoim czytelnikom wszystkiego najlepszego w 2009:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Beata</title>
		<link>http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2876</link>
		<dc:creator>Beata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 2009 19:37:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.cytadela.net.pl/?p=613#comment-2876</guid>
		<description>trójpolówka też szkodziła...
jasne, że nie powinniśmy stosować zasady po mnie choćby potop, ale zastanawiac sie trzeba, może gdyby za czasów trójpolówki były media o wpływie nieekonomicznego uprawiania roli byłoby głośniej :) jesli wojen nie jest zbyt wiele, a kolejni turyści sami wydostali się z lawiny i na dodatek bezczelni nie chcą gadać o tym do kamer, najłatwiej martwić się o atmosferę z  klimatyzowanego studia...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>trójpolówka też szkodziła&#8230;<br />
jasne, że nie powinniśmy stosować zasady po mnie choćby potop, ale zastanawiac sie trzeba, może gdyby za czasów trójpolówki były media o wpływie nieekonomicznego uprawiania roli byłoby głośniej <img src='http://www.cytadela.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  jesli wojen nie jest zbyt wiele, a kolejni turyści sami wydostali się z lawiny i na dodatek bezczelni nie chcą gadać o tym do kamer, najłatwiej martwić się o atmosferę z  klimatyzowanego studia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
