Satelita satelity

16 listopad 2007

“Rosetta” to sonda kosmiczna Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), której celem jest przyjrzenie się z bliska komecie Czuriumow-Gieriasimienko w roku 2014 (wejście na orbitę oraz wysłanie lądownika na powierzchnię obiektu). Sporo więc czasu zostało do wykonania misji, i może nie słyszelibyśmy w ogóle o spokojnym locie sondy, gdyby nie zaskakujące odkrycie, związane z Rosettą.

Okazuje się bowiem, że za sondą podąża tajemniczy obiekt. Niestety, rozczaruję tutaj sympatyków science-fiction, nie jest to ani wspólnota Borgów, chcąca zasymilować sondę, ani też statek rojący się od Predatorów.Zauważono po raz pierwszy, że sonda ma towarzysza, gdy sonda zbliżała się do Ziemi na swej trajektorii. Amerykańscy naukowcy z Arizony stwierdzili, że coś ciemniejszego od samej sondy porusza się identyczną trasą jak ona. Oczywiście, jak na Amerykanów przystało, lubujących się w nazywaniu wszystkiego, od razu pojawiła się nazwa obiektu: “Son of Rosetta” (“Syn Rosetty”). I nie jest to tylko żart – przez pewien czas podejrzewano, że może to być faktycznie “potomek” sondy, czyli jakiś element, który mówiąc krótko oderwał się od maszyny i leci sobie obok niej.

Prawdopodobnie jednak jest to nieznany dotąd meteor, który podąża za sondą od czasu, gdy Rosetta wraca ze strony Marsa, gdzie podczas manewru nabierania prędkości zbliżyła się prawdpodobnie do grupy takich obiektów. Obecnie – po przejściu obok Ziemi – zgodnie z obliczeniami meteor będzie oddalał się coraz bardziej od sondy.

Wpisy o podobnej tematyce:



Napisz komentarz