Zbyt zimna krew

26 luty 2008

Jak to jest umierać z zimna w pobliżu piekła? Nie, nie mam zamiaru rozważać tutaj warunków panujących w dantejskim piekle, wbrew pozorom nawiązuję do bardzo rzeczywistego zdarzenia – sonda Ulysses, która od niemal 18 lat już podróżuje w przestrzeni kosmicznej badając naszą centralną gwiazdę, jest o krok od wyzionięcia ducha w taki właśnie sposób.

Sonda Ulysses, wspólne dzieło NASA i ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej), została wystrzelona w październiku 1990 roku, mając na celu prowadzenie badań naszego Słońca. Przez kilkanaście lat wytężonej pracy zebraliśmy dzięki niej niezwykle dużo danych – był to pierwszy obiekt wykonany rękoma człowieka, który przemieszczał się zarówno nad północnym, jak i południowym biegunem Słońca, przeleciał przez ogony aż trzech komet oraz, co najważniejsze, dostarczył nam cennych informacji o niezwykłym wiatrze słonecznym. Obecnie jednak nobliwa “kariera” sondy dobiega najwyraźniej końca – pojawiła się bowiem usterka, która nie pozwala na recyrkulację energii, co znowuż oznacza jedno – temperatura paliwa (tak, tak, hydrazyny!) spada i jeśli spadnie poniżej 2 stopni Celsjusza, paliwo zamarznie, “zabijając” jednocześnie sondę.Wszelkie próby utrzymania sondy przy życiu wydają się nieskuteczne. Sonda zastrajkowała, odmawiając współpracy i nie przesyła już danych na Ziemię. Naukowcy mają nadzieję utrzymać ją w stanie krytycznym przez kilka tygodni, zanim stracą zupełnie nad nią kontrolę i martwy zupełnie obiekt zniknie w czeluściach Kosmosu. Co prawda “śmiertelna choroba” urządzenia nadeszła niewiele wcześniej przed spodziewaną maksymalną jej żywotnością – przewidywano, że nastąpi to za rok, może dwa – jednak każda porcja informacji więcej się liczy.

Ciekawy sposób pochówku – w przestrzeni kosmicznej…

Źródło
Grafika: Ilustracja z sondą Ulysses i Słońcem w tle
Źródło grafiki
Credit: NASA

Wpisy o podobnej tematyce:



Komentarze czytelników

  1. Wesoły Terrorysta | 26 luty 2008 o godzinie 09:34

    Zawsze, przy takiej informacji, zastanawiam się, jak to jest być tam… jak “czułby się” taki satelita. Wiem, że może to niezbyt inteligentne, ale cóż ja na to poradzę? Po prostu fascynuje mnie to, że w pobliżu Słońca jest zimno jak… w piekle?:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  2. finwe isilra | 26 luty 2008 o godzinie 11:43

    Czemu by niezbyt inteligentne?:) Świadczy tylko o sporej… empatii:]. Jeśli czytałeś parę wpisów niżej o przewidywanej śmierci naszej planety – sporo nad tym myślałem, i dziwnie się czułem (mimo że to za miliardy lat!) wyobrażając sobie, jak to będzie wyglądać, też niezbyt “inteligentnie” na miejscu istot, które wtedy mogą żyć na Ziemi…

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz

Napisz komentarz