Wszechświat jest niewyobrażalnie wielkim morzem ciemności, w którym, jak diamenty na czarnym suknie, w ogromnych odległościach od siebie porozrzucane są drobne grudki materii – galaktyki. W tej nieskończonej, ponurej czerni poza galaktykami panuje nieprzenikniony mrok, tylko w galaktykach powstają i umierają jedyne emitujące własne światło obiekty – gwiazdy. Nie będę próbował nawet oszacować, ile gwiazd może mieścić Wszechświat – nie wiem nawet, czy ktokolwiek próbował to oszacować. Jeśli jednak przyjmiemy, że tylko w naszej Galaktyce gwiazd jest kilkaset miliardów, nietrudno sobie wyobrazić, lub może wręcz przeciwnie, niemal nieskończoną liczbę gwiazd, które jak pochodnie dają odrobinę światła ciemnemu Wszechświatowi.

Gwiazdy rodzą się w galaktykach i tylko tam, gdyż jedynie galaktyki są w stanie zapewnić im wystarczające ilości materii, z której mogą powstać olbrzymie świetliste kule. Przestrzeń międzygalaktyczna posiada gęstość tak bliską doskonałej próżni, że żadna gwiazda nie mogłaby się tam uformować. Zwykle prawdziwe zatrzęsienie narodzin ma miejsce w centralnych obszarach galaktycznych, im dalej od środka obiektu, tym średnia urodzin spada. Tym większym zaskoczeniem może okazać się przepiękne zdjęcie, które ukazuje galaktykę M83, posiadającą dodatkowo dość zabawną nazwę: Południowy Wiatraczek, galaktykę, która należy do najjaśniejszych i najbliżej położonych galaktyk spiralnych (widoczna jest nawet przez lornetkę). Galaktyka ta znajduje się w odległości ok. 15 milionów lat świetlnych od Ziemi w południowej konstelacji Hydry i – choć odkryta już 250 lat temu – ciągle potrafi zaskakiwać.

Zdjęcie: Galaktyka M83 (Południowy Wiatraczek). Zdjęcie kompozytowe (ultrafiolet/promieniowanie radiowe)

Źródło zdjęcia

Credit: NASA/JPL-Caltech/VLA/MPIA

Na zdjęciu, które ukazuje galaktykę M83 w formie obrazu kompozytowego, złożonego ze światła ultrafioletowego, zarejestrowanego przez kosmiczny teleskop NASA Galaxy Evolution Explorer (GALEX) oraz promieniowania radiowego, odebranego przez teleskop Very Large Array (New Mexico, USA), wyraźnie widać coś, co teoretycznie przeczy wspomnianemu wyżej pewnikowi, który mówi, iż gwiazdy powstają najintensywniej w centrach galaktyk i wraz z odległością proces ten staje się coraz rzadszy. W kolorze niebieskobiałym i lekko różowawym widoczna jest sama galaktyka, z jądrem i ramionami, taka, jaką moglibyśmy ją widzieć w świetle widzialnym. Jednak w kolorze czerwonym można zauważyć jej zewnętrzne ramiona, które zdają się w dziwny sposób nie przystawać do symetrycznej formy galaktyki – wydają się, mówiąc potocznie, “rozłazić”. I właśnie te ramiona są źródłem dużej niespodzianki: sama galaktyka ma średnicę ok. 40 tysięcy lat świetlnych, jednak naukowcy zaobserwowali, że w zewnętrznych ramionach M83 bardzo intensywnie powstają gwiazdy, w odległości nawet 140 tysięcy lat świetlnych od centrum!

Pierwsze gwiazdy, znajdujące się w dużej odległości od macierzystej galaktyki, odkryto już w 2005 roku, kiedy to wspomniany satelita GALEX w ultrafiolecie zarejestrował takich galaktycznych “odszczepieńców”. Było to sporym zaskoczeniem dla naukowców, gdyż równie odległe regiony galaktyki wydają się być niekorzystnym otoczeniem dla przyszłych gwiazd – zbyt mało w nich “składników”, z których mogłyby się one narodzić. Ponowiono więc obecnie obserwacje przy pomocy GALEX, czego efektem są zielone i niebieskie punkciki na zdjęciu – gwiazdy i gromady gwiazd w oddali od centrum galaktycznego. Żeby jednak lepiej zrozumieć zagadkowe zjawisko postanowiono skorzystać dodatkowo z teleskopu VLA: teleskop ten rejestruje promieniowanie radiowe, które może stanowić potwierdzenie obecności gazowego wodoru, czyli niezbędnego składnika rodzących się gwiazd. W ten sposób powstało fascynujące zdjęcie – obszary emitujące silne promieniowanie radiowe (czerwony) pokrywają się z położeniem młodych gwiazd i ich gromad.

Źródło

Wpisy o podobnej tematyce:



Komentarze czytelników

  1. Slawkas | 21 maj 2008 o godzinie 13:57

    Ładną sferę tworzą te ramiona galaktyki. Ciekawe, czy to częste

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  2. finwe.isilra | 21 maj 2008 o godzinie 15:34

    Hmmm, wiesz, nie wiem o jaką sferę Ci chodzi (mam nadzieję nie o to kółko obejmujące cały obraz);).

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  3. Slawkas | 21 maj 2008 o godzinie 21:57

    Ależ dokładnie o to:)) Ale numer:) Przysiągłbym, że po południu nie było takie wyraziste:)
    Swoją drogą, dobrze się chłopaki urządzili. Balanga za publiczne pieniądze, a potem sprzedają fotki z dyskoteki jako osiągnięcie naukowe:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  4. finwe.isilra | 21 maj 2008 o godzinie 23:57

    Nabijasz się z biednych naukowców, jak możesz;)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz

Napisz komentarz