W zamierzchłych czasach (w grudniu zeszłego roku) wspominałem tutaj o bardzo ciekawym projekcie, w ramach którego każda i każdy z nas może poczuć się jak astronom “z prawdziwego zdarzenia”, biorąc udział w katalogowaniu odległych obiektów kosmicznych. Mowa oczywiście o internetowym projekcie Galaxy Zoo, którego celem jest klasyfikowanie galaktyk (wedle naprawdę prostych zasad), zarejestrowanych na zdjęciach teleskopu w Nowym Meksyku (USA) w ramach wielkiego przeglądu nieba “Sloan Digital Sky Survey” (SDSS). Projekt – który od grudnia 2007 dostępny jest także w polskiej wersji językowej – przyciągnął nadspodziewanie dużo amatorów, w tym moją skromną osobę (skromnie powiem, że w międzyczasie naliczyłem już ponad 10 tysięcy galaktyk, najlepsze znaleziska zaś można zobaczyć w galerii), dawno też przekroczone zostało magiczne milion galaktyk, które sklasyfikowali internauci. Korzystając z okazji gorąco ponownie zapraszam do udziału w projekcie – nie wymaga żadnej wiedzy astronomicznej i żadnego przygotowania, po krótkim tutorialu można zakasać rękawy i przystąpić do działania (szczególnie w bezproduktywnych chwilach w pracy).

O tym, że warto wstąpić w szeregi “działaczy” Galaxy Zoo świadczyć może fakt, że złaknieni sławy przy pewnej dozie szczęścia mogą znaleźć się na językach astronomów całego świata. Taki los przytrafił się dotąd nikomu nieznanej nauczycielce z Holandii, Hanny van Arkel, która pracowicie przeglądając zdjęcia jesienią minionego roku natknęła się na obiekt, który w żaden sposób nie dał się sklasyfikować w ramach udostępnionego przez autorów projektu schematu. Na szczęście istniała i istnieje możliwość zgłaszania autorom strony rzeczy co najmniej “dziwnych”, co też Hanny skwapliwie uczyniła. Na forum Galaxy Zoo rozpętała się dyskusja, która w końcu wzbudziła żywe zainteresowanie astronomów, możliwe też, że Hanny chcąc nie chcąc zapisała się już na zawsze na kartach astronomicznej historii.

Przeglądając zdjęcia Hanny zauważyła na jednym z nich dziwną “plamę”, która początkowo wydawała się niebieska, jak się później jednak okazało, była tak naprawdę zielona. Położona w gwiazdozbiorze Małego Lwa nie przypominała w niczym galaktyki, które teoretycznie są najważniejszym obiektem każdego ze zdjęć. Nauczycielka postanowiła podzielić się z badaczami swoim odkryciem i wstawiła informację o “Hanny’s Voorwerp” (po niderlandzku to “Rzecz Hanny”; taką nazwę obiekt otrzymał z czasem) na forum, gdzie astronomowie rozpoczęli zastanawiać się nad tym, co to takiego w sumie ma być.

W pierwszej kolejności naukowcy spróbowali określić, w jakiej właściwie odległości od Ziemi znajduje się tajemniczy obiekt, czy mamy do czynienia z “plamą” w obrębie Drogi Mlecznej, czy też z obiektem znacznie bardziej oddalonym. Na zdjęciu plama znajduje się blisko galaktyki IC 2497, która oddalona jest od nas o ok. 700 milionów lat świetlnych, i rzeczywiście – nie tylko wizualnie oba obiekty sąsiadują z sobą, ale – jak się okazało po dokładniejszych badaniach – znajdują się w niewielkiej odległości od siebie, liczonej, ze względu na nieokreślony błąd pomiarowy, na ok. 100 tysięcy lat świetlnych. Po rozwiązaniu tego zadania pojawiło się trudniejsze – o ile wszystko wskazuje na to, że “plama” to ogromna chmura zjonizowanego tlenu (dlatego odbieramy jej świecenie w barwie zielonej), wielkości, wzdłuż większej osi, ok. 65 tysięcy lat świetlnych, z ogromną “pustką” w środku o średnicy ok. 16 tysięcy lat świetlnych – nieuniknione było pojawienie się pytania: dlaczego w ogóle ta chmura świeci?

Astronomowie zaprzęgli więc rentgenowskiego satelitę Swift do zbadania okolicy “Hanny’s Voorwerp” w poszukiwaniu silnych źródeł rentgenowskich, gdyż to właśnie promieniowanie najszybciej mogłoby doprowadzić chmurę do świecenia. Nie znaleźli jednak niczego takiego w pobliżu, skoncentrowali się więc na innym podejściu, które – na ten moment – wydaje się najbardziej prawdopodobne.

Jeśli dalsze badania – a w 2009 roku chmurze ma przyjrzeć się dokładnie nawet sam teleskop Hubble’a, poświęcając mu kilka godzin wnikliwej obserwacji – nie zmienią diametrialnie dotychczasowych ustaleń, to wszystko wskazuje na to, iż Hanny odkryła zupełnie nowy rodzaj obiektów kosmicznych. Chmura, w której temperatura gazu musi oscylować wokół niesamowitych 10 tysięcy stopni Celsjusza, najprawdopodobniej świeci światłem reemitowanym po przyjęciu olbrzymiej dawki promieniowania z pobliskiej galaktyki IC 2497. Ponieważ jednak galaktyka nie wygląda na zbyt aktywną nie wydaje się, by taka, jaką ją widzimy, mogła spowodować podobnie intensywne świecenie obiektu odległego o ok. 100 tysięcy lat świetlnych. Ponieważ promieniowanie musiało pokonać daleką drogę do chmury, przed 100 tysiącami lat najprawdopodobniej w centrum galaktyki “szalał” jeszcze dziarsko kwazar, który niewiele później przygasł i zamarł na zawsze. Kwazary to najbardziej energetyczne obiekty we Wszechświecie, bardzo aktywne jądra galaktyk, w których supermasywna czarna dziura pożera łapczywie materię ze swej okolicy, tym samym wypromieniowując niewyobrażalne ilości energii (dlatego też kwazary to najodleglejsze obiekty, które jesteśmy w stanie zaobserwować w świetle widzialnym).

Chmura nadal świeci pod wpływem promieniowania, które otrzymała przed stoma tysiącami lat w “prezencie” od aktywnej galaktyki. Po raz pierwszy zaobserwowano takiego typu obiekt, który może w trakcie dalszych obserwacji pozwolić naukowcom na poznanie schyłkowych dni życia kwazara, co tym bardziej pociąga astronomów, iż kwazary w “lokalnym” Wszechświecie (a więc względnie blisko nas) stanowią zjawiska względnie rzadkie. Nie można jednak wykluczyć innych możliwości – może w centrum galaktyki IC 2497 tkwi ciągle kwazar (niewidoczny ze względu na przysłaniające go chmury pyłowo-gazowe) lub też źródło świecenia jest inne. Nieważne jednak w jaki sposób ta ciekawa historia się zakończy – z pewnością Hanny van Arkel nie spodziewała się, że będzie na ustach astronomów i miłośników astronomii…

Źródło

Zdjęcie: “Hanny’s Voorwerp” w całej krasie

Źródło zdjęcia

Credit: SDSS

Wpisy o podobnej tematyce:



Komentarze czytelników

  1. Beata | 13 sierpień 2008 o godzinie 14:29

    nic dodać:)

    żal mi tylko że niejaki Lech, brat, nie patrzy tak wnikliwie w kosmos tylko próbuje nas wciągnąć w wojenkę…
    a tam jest tak pięknie…niebiesko i zielono… opisujesz, że jest zielona a ja widzę, że niebieska!! jak jakiś ludzik trzymający cos w dłoniach, czy to w ogóle mozliwe żeby w kosmosie fruwała sobie chmurka zjonizowanego tlenu? a skąd ona? może od kosmitów, uciekła ze statku kosmicznego? albo pekł wreszcie balonik kupiony na odpuście:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  2. finwe.isilra | 13 sierpień 2008 o godzinie 14:56

    Skąd ta chmurka to zielonego pojęcia nie mam, pewnie z naszej kochanej planety tlen ucieka, daleko zaleciał, prawda?;)

    Staram się tutaj unikać polityki ale kiedy wczoraj widziałem małego na tym podeście w Tbilisi… masz niestety rację, ciarki przechodzą po plecach

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  3. Wesoły Terrorysta | 13 sierpień 2008 o godzinie 15:58

    Oj darujcie sobie te polityke, normalnie “Słoń a sprawa polska”…

    Beata: za tekst o baloniku masz u mnie olbrzymiego plusa:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  4. Beata | 13 sierpień 2008 o godzinie 18:07

    :) )))))))))))

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  5. g_o_n | 14 sierpień 2008 o godzinie 07:56

    ja tam widzę chmurkę w kształcie syrenki ale to szczegół;)
    Są rzeczy na niebie które się fizjologom nie śniły, ciekawe jakie znajdą wyjaśnienie na takie zjawisko bo szczerze nie mam pojęcia, jeżeli to by był inny prostszy gaz ale tlen?

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  6. Beata | 14 sierpień 2008 o godzinie 09:12

    g_o_n – kosmos puścił wiekiego bąka? syrenka? mówisz syrenka? ze stolycy jesteś? ja tam widzę kaszubskiego stolema i teraz juz rozumiem skąd mysmy sie tacy inni wzięli…

    kiedyś sobie tak myslałam, że zgłoszę się TAM, żeby mnie wystrzelili w kosmos do końca życia, żeby z o b a c z y ć, ale uswiadomiłam sobie, że i tak nie zdążę, od tamtego czasu cierpię

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  7. g_o_n | 14 sierpień 2008 o godzinie 09:14

    żeby widzieć syrenkę trzeba być warszawiakiem ?? Niestety rozczaruję cię mieszkam pod ścianą wschodnią, Lubelszczyzna dokładniej.

    Właśnie się zapisałem.

    http://cas.sdss.org/astro/en/tools/chart/chart.asp?ra=214.77526998&dec=35.24177586 <- a co to ??

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  8. g_o_n | 14 sierpień 2008 o godzinie 12:26

    Dlaczego nie widzę mojego posta na głównej tylko po zalogowaniu na konto ??
    Myślałem, że zniknął:(

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  9. finwe.isilra | 14 sierpień 2008 o godzinie 15:48

    Co tu się dzieje, panie i panowie!:) Ja Twój komentarz, g_o_n, widzę, nie bardzo wiem o co chodzi:) Nabijacie się z odkrycia biednej Hanny, siadać do komputerów, wchodzić na Galaxy Zoo, macie takie same szanse na odkrycie czegoś ciekawego;)

    [edit] @g_o_n: niechcący skasowałem Twój poprzedni komentarz, dopiero teraz widzę, o co chodziło:P Ustawiłem moderację wszystkich komentarzy które mają w sobie choć jeden link, bo ostatnio mam prawdziwy zalew spamu. Kiedy zwiększyłem limit linków w komentarzu, spamerskie roboty okazały się sprytniejsze i wstawiały coraz mniej linków, dlatego musiałem tak zagrać:/ Jeśli będziecie wstawiać linki do komentarzy to bez obaw, trochę niekiedy będziecie musieli poczekać aż je zaakceptuję i wtedy się pojawią:)

    A ta plamka, którą wypatrzyłeś – ciekawe, rzeczywiście, zgłoś to na forum GZ!

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  10. Beata | 14 sierpień 2008 o godzinie 17:43

    nie bardzo rozumiem, weszłam na linka, jakies parametry, niebieska kropka, pomarańczowa, a może brzoskwiniowa?, gdzie TO jest? i co TO jest?

    @finwe…czy ja mam cały czas pisac mądrze i jeszcze mądrzej? przecież sam dobrze wiesz, że mi to nie idzie:) to sobie pobleblam z młodym, bo on chyba młodszy ode mnie, co?

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  11. finwe.isilra | 14 sierpień 2008 o godzinie 17:52

    No ta niebieska kropka (brzoskwiniowa??) to jest takie coś, co wiesz i tak dalej:P Ale ciekawe, sam nigdy takich plamek nie widziałem, a g_o_n od razu dorwał, szczęsciarz…

    Dlaczego pisać mądrze, już czytam swój komentarz, gdzie ja napisałem, że macie pisać mądrze?;) Każdy pisze jak lubi, cieszę się z waszej obecności tutaj i kropka. Coś mi się zdaje, że masz rację, g_o_n to chyba naprawdę młodzieniec i w gorącej wodzie kąpany jest, bo ma jeszcze głowę, w której teoria strun tak ot się mieści no i w ogóle jakieś rewolucyjne idee mu po głowie chodzą:P

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  12. Beata | 15 sierpień 2008 o godzinie 10:01

    oj, dzieki, dzieki! ta brzoskwiniowa jest obot niebieskiej:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  13. g_o_n | 15 sierpień 2008 o godzinie 16:46

    Cóż w grudniu stuknie ni 28 więc nie wiem czy już taki młodzieniaszek:)

    @Beata: z tego jak mnie wychowano to pamiętam że kobiet się o wiek nie pyta:) Brzoskwinka – hmm ciekawe skojarzenie ja raczej widziałem 2 punkty światła w chmurze gazu. Aby zobaczyć lepiej po prostu przybliż (lupa po lewej stronie)

    Wrzuciłem na forum okazało się iż jest to kwazar i nie byłem 1 który go wypatrzył, szukam dalej. Jak znajdę piękne galaktyki gdzie ci mogę podesłać linka finwe? może którąś umieścisz w galerii:)
    Dzięki za wyjaśnienie tak myślałem ale wolałem się upewnić w związku z tym komentarzem.

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  14. finwe.isilra | 15 sierpień 2008 o godzinie 17:05

    28? Szczerze mówiąc – bez obrazy, po pewnej gorliwości i zapale – oceniałem Cię na mniej, serio. To prawie rówieśnicy jesteśmy:)

    Dzięki za ofertę ze zdjęciami, ale musiałbym wtedy zmienić opis, żeby nie wyglądało, że sobie przywłaszczam zdjęcia;)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  15. g_o_n | 15 sierpień 2008 o godzinie 18:16

    Bez przesady dzieckiem neostrady nie jestem;) A odnośnie zapału – zawsze interesowały mnie tematy które poruszasz w swoim blogu. Niestety nikt z mojego otoczenia nie ma podobnych zainteresowań a ten blog pozwala mi na rozwijanie i uzupełnianie wiedzy jak również na dyskusje z miłymi osobami.

    odnośnie zdjęć – przecież i tak one nie są nasze ale jak chcesz.

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  16. finwe.isilra | 15 sierpień 2008 o godzinie 21:00

    Ech, przecież tego w ogóle nie sugerowałem, już widzę dzieci Neostrady które rozprawiają o teorii strun, na pewno;)) Chodziło mi tylko o wiek, a to nic przecież nie znaczy jeśli chodzi o intelekt. Akurat dobrze teraz napisałeś – tak się składa, że osoby o takich zainteresowaniach rzadko się spotyka i też nie mam w swoim otoczeniu takowych. Dlatego zacząłem pisać tego bloga – poznałem przez to Was i niezmiernie mnie to cieszy, bo raczej nie ściąga tutaj nikt, kto absolutnie nie interesuje się tematem. Nie było znajomych to trzeba ich było poszukać w sieci – chyba się udało:))

    Jak będziesz mieć naprawdę fajne zdjęcia to możesz dać mi do nich namiar w SDSS – stamtąd najlepiej je mogę wstawić:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  17. kosa1 | 16 sierpień 2008 o godzinie 13:50

    No, też trochę tam popatrzę, ładne zdjęcia, pomarzyć można i użyteczne zajęcie. Podoba mi się! A może coś “niebywałego” znajdę?

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  18. Beata | 16 sierpień 2008 o godzinie 17:08

    o Matkoboska, chciałoby się powiedzieć – synu do @g_o_n :)

    po namysle – to nie ja taka infantylna tylko Wy tacy dojrzali…

    @g_o_n powiększyłam i zobaczyłam światła samochodu w niebieskiej chmurce:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  19. g_o_n | 16 sierpień 2008 o godzinie 18:36

    @Beata: było by mi bardzo miło:) Światła auta – hmm może ufoki długimi mrugają bo smerfy z suszarką stoją;)

    @finwe: to już w wieku 28 nie można mieć wigoru?? Chyba coś nie tak, ja tam przynajmniej jeszcze energetyczny jestem;) To miejsce znalazłem totalnym przypadkiem na wykopie szukałem czegoś o czarnych dziurach i pojawił się twój blog. Jak zacząłem czytać było za późno przekroczyłem horyzont zdarzeń i zostałem wessany:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  20. your_nick | 16 sierpień 2008 o godzinie 23:11

    Swego czasu amerykański prokurator specjalny, niejaki Kenneth Starr (nazwisko w sam raz dla astronoma-amatora), szukał plam na niebieskiej sukience Moniki Lewinsky. Przeszedł dzięki temu do historii.

    Określenie “przeszedł do historii” należy tu rozumieć tak: jako prawnik był skończony, ale dla amerykańskich mediów był, niewątpliwie i zgodnie z nazwiskiem, gwiazdą.

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  21. Beata | 17 sierpień 2008 o godzinie 09:22

    @your…w pewnym sensie spoglądając gwiazdy, obserwując narodziny i jak sie uda TWORZENIE, jestesmy świadkiem czegos intymnego, pewnego rodzaju świadkiem prokreacji kosmosu… przechodzimy do historii, jednak nie jesteśmy spaleni w swoich zawodach:)

    SYNU? a jesli to rzeczywiscie jakas forma przemieszczania innej formy? Oj, naoglądałam ja się tych filmów Sf i fantasy w swoim dłuuuugim zyciu:)

    @finwe …spodziewałeś się, że ktoś uzna, że twój blog go wessał? cudowne!

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  22. Smutno, buro i ponuro… « Kosa1’s Weblog | 17 sierpień 2008 o godzinie 19:04

    [...] sposób na wypełnienie czasu oczekiwania na obiecaną pracę (tfu, aby nie zapeszyć!). Za sprawą tego artykułu znalazłam sobie tymczasowe zajęcie zabijające czas (kiedy nie mogę usnąć, bo ciśnienie lata [...]

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  23. Beata | 17 sierpień 2008 o godzinie 22:42

    Hej Kosa, weszłam i wrócę!

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  24. your_nick | 18 sierpień 2008 o godzinie 00:42

    Kosa1: pamiętaj, że za zabicie czasu można dostać dożywocie ;)

    Pozostają jeszcze kwestie moralne:
    Piąte: “Nie zabijaj”
    Szóste: “I didn’t have sex with Miss Lewinsky!”
    Dziesiąte: “I didn’t have sex with Miss Lewinsky!”

    oraz Pierwsze (i najważniejsze): “I didn’t have sex with Miss Lewinsky!”

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  25. g_o_n | 18 sierpień 2008 o godzinie 08:39

    @Beata: na forum mówią mądrzejsze głowy że to kwazar, ja im wierzę i nie dociekam dalej:)

    @Kosa1: Powodzenia życzę i nie dziękuj bo to przynosi pecha.

    @your_nick: gorsza jeszcze sprawa jak czas się będzie bronił i jak to z nim walczyć;) Widzę że bardzo lubisz byłego prezydenta USA jakiś specjalny powód??

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  26. cichy | 18 sierpień 2008 o godzinie 09:49

    A ja się zapisałem i mam nadzieję znaleźć masę błękitnych plamek:) Świetny zabijacz czasu do śniadania w pracy:)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  27. g_o_n | 18 sierpień 2008 o godzinie 10:50

    dokładnie:) ja już tysiaka napykałem;)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  28. your_nick | 18 sierpień 2008 o godzinie 12:13

    g_o_n: To był jedyny znany mi prezydent, który miał na czole wypisane: “Gospodarka, głupcze!”.
    Obecny ma na czole tylko “głupcze” ;)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  29. your_nick | 18 sierpień 2008 o godzinie 12:34

    Podono po naliczeniu 100 miliardów galaktyk pojawia się napis “Game Over” i wszystko zaczyna się od początku.

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  30. g_o_n | 18 sierpień 2008 o godzinie 14:29

    Niech mi ktoś pomoże co to jest ??

    http://cas.sdss.org/astro/en/tools/chart/chart.asp?ra=124.26763209&dec=28.3150707

    @your_nick: A kto będzie następnym ??

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  31. finwe.isilra | 18 sierpień 2008 o godzinie 14:33

    To spiralna galaktyka (dam łeb), po prostu bardzo niewyraźnie wyszła, widać jednak zarysy struktury (w końcu klepnęło się 10 tysięcy zdjęć:P)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  32. g_o_n | 18 sierpień 2008 o godzinie 14:35

    też mi się tak wydawało :)
    Ps. doszły linki ?? czy poszło jako spam ?

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  33. finwe.isilra | 18 sierpień 2008 o godzinie 14:37

    Doszły doszły, wielkie dzięki:)) Przejrzę i zobaczę co by tam wstawić:) Teraz mam jakiegoś “inteligentnęgo” plugina, który zajmuje się porządkowaniem spamu

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  34. your_nick | 18 sierpień 2008 o godzinie 14:42

    g_o_n: myślę, że jednak McCain. Nie jest może tak opalony, jak konkurent, ale budzi większe zaufanie. To jest jego czas.

    P.S.
    Obama trochę przypomina akwizytora – zauważyliście?. Taka chmurka zjonizowanego gazu…
    Moja “kobeca yntuycja polytyczna” podpowiada mi, że będziemy mieli niespodziankę i wygra McCain – czyli wszystko tak, jak założyli planiści z Waszyngtonu.

    Na wszelki wypadek kończę asekuranckim: “I didn’t have sex with Miss Lewinsky!” ;)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  35. g_o_n | 18 sierpień 2008 o godzinie 14:51

    niby “biały dom nie nosi takiej nazwy dlatego że jest biały”:( Jak to gdzieś słyszałem w TV.

    Ps. jak coś jeszcze to będę spamował;)

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  36. Madajg | 20 sierpień 2008 o godzinie 17:27

    Jestem stosunkowo nowy. Moze dlatego ustosunkuje sie bardziej rzeczowo do tego, co widze. Sprawia to na mnie wrazenie fotograficznego wtretu, kolorowej nieczystosci. Nie pasuje to zupelnie do sasiadujacej z plama galaktyki. Tym bardziej zaskakuje, jesli wlasciwie zrozumialem tekst, stwierdzenie, ze ten dziwny oiekt znajduje sie bardzo blisko tej galakltyki. Jeszcze bardziej zdziwil mnie wynik badan. Moze to rzeczywiscie chmura tlenu. Jesli juz, to wylacznie w naszej Galaktyce. Co do tego tez nie mam pewnosci. Ktos tu kogos nabija w butelke. Takie odnosze wrazenie, pomimo, ze do 1- go kwietnia troche daleko.
    Wystarczy porownac stopien nasycenia barw galaktyki i tej “niebieskiej zjawy”
    Chyba pani Anna – nauczycielka, wczesniej uczestniczyla w seansie spirytystycznym. A moze to ja sie myle?
    Swoja droga, jesli rzeczywiscie obiekt ten znajduje sie blisko galaktyki, to sam jest
    galaktyka nieregularna, a nie oblokiem tlenu.

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz
  37. finwe.isilra | 20 sierpień 2008 o godzinie 17:55

    Witam serdecznie, i już widzę, że będę miał z wami ciężko (mam na myśli Ciebie i BArtusa;))

    Sytuacja jest trochę podobna do tej, z którą mieliśmy do czynienia w przypadku tego nieszczęsnego splątania – nie jestem absolutnie fachowcem, żeby to jednoznacznie oceniać. Jestem osobą, którą zna w bardzo dobrym stopniu język niemiecki i w dobrym angielski, która dodatkowo od dzieciństwa poczytuje o tej tematyce po kątach i z tego względu ma jako taką wiedzę, choć nieścisłą. Tyle tytułem przydługiego wstępu;)

    Teraz o samym tekście – ze względu na znajomość obu wspomnianych języków wpadłem swego czasu na pomysł, by przeglądać “fachowe” portale zagraniczne i wyłuskiwać z nich ciekawsze informacje, pisząc o nich. Oczywiście nie są to tłumaczenia, to nie miałoby sensu, staram się to ujmować w swoje słowa. Portale, jak mniemam, są dość rzeczowe i poważne, dlatego ufam wiadomościom tam zamieszczanym. Szczególnie zwracam na to uwagę, by informacja pojawiała się przynajmniej na kilku z nich, nie tylko na jednym – to dla mnie zwiększa wiarygodność. Akurat o tej “chmurce” wspominało kilka dla mnie szanowanych portali (źródło zawsze podaję pod tekstem, z wybranego portalu). Zresztą – wpisz w Guglu “Hanny’s Voorverp”, znajdziesz sporo źródeł.

    Będę jednak obstawał przy tym, że to nie ściema, lapidarnie mówiąc. Z tego chociażby względu, że w następnym roku poświęcone tematowi zostanie kilka godzin pracy teleskopu Hubble’a, gdzie na pierdoły raczej czasu się nie marnuje. Astrofizycy też wykorzystali już Swifta, dla mnie to sporo, do badania obszaru. Oczywiście temat jest otwarty i tak też piszę – ale bardziej co do tego, co powoduje świecenie chmury a nie co do jej odległości czy wielkości.

    Odpowiedz na ten komentarz / Cytuj komentarz

Napisz komentarz