Cztery markery życia
25 listopad 2008
O tym, że kosmiczny teleskop Hubble’a jest od wielu już lat bezcennym instrumentem badawczym dla astronomów, nie muszę chyba nikogo, kto choć trochę zorientowany jest w temacie, przekonywać. Groźna awaria, która na jakiś czas pozbawiła naukowców strumienia wartościowych danych, należy już na szczęście do przeszłości w wyniku, co prawda to prawda, trochę prowizorycznej naprawy, miejmy jednak nadzieję, że kosmonauci w trakcie zaplanowanego na wiosnę serwisowego lotu zreperują teleskop do końca i zapewnią mu jeszcze lata owocnej pracy. Nie tak dawno prezentowałem tutaj rewelacyjne zdjęcie, którym teleskop spektakularnie pokazał, że nie można go wcale spisywać na straty, tym razem kolejne ciekawe odkrycie, dokonane dzięki staruszkowi Hubble’owi.
Poszukiwanie i badanie planet poza naszym Układem Słonecznym, nie wspominając już wcale o poszukiwaniu na nich życia, to dość niewdzięczna i trudna robota. Największym wrogiem badaczy są oczywiście odległości i kosmiczne skale, które bardzo zawężają pole poszukiwań. W stosunku do gwiazd planety odznaczają się mikroskopijną wręcz wielkością, co niezwykle utrudnia obserwacje. Odkryto już co prawda kilkaset planet pozasłonecznych, jednak dopiero niedawno zaprezentowano zdjęcie, na którym (jako niemrawy punkcik, ale jednak) po raz pierwszy bezpośrednio można zobaczyć taką planetę. Większość dowodów na istnienie planet pozasłonecznych bowiem to dowody pośrednie, opierające się na wynikach obserwacji w różnych technikach, takich jak metoda tranzytu czy mikrosoczewkowania grawitacyjnego, przy czym ta ostatnia jest z powodzeniem realizowana przez polskich badaczy. Kiedy jednak podnosimy poziom trudności komplikując jeszcze bardziej sprawę i stawiając pytanie o obecność życia na odległych planetach, problemy stają się niemal nie do pokonania.
Kłopot powstaje już oczywiście przy samych założeniach, jakie musimy określić przed rozpoczęciem poszukiwań – w końcu dotąd tak naprawdę naukowcy nie są zgodni co do tego, jak ma brzmieć w ogóle definicja “życia”. Istnieje wiele, mniej lub bardziej, szalonych pomysłów, w jaki sposób życie może manifestować się we Wszechświecie, mowa czasem o formach zupełnie odmiennych od tej, w której życie istnieje na naszej planecie, a więc formie opartej na węglu. Nie mamy żadnych informacji co do tego, które z tych opcji mogą być prawdziwe, kto wie, czy kiedykolwiek je mieć będziemy, dlatego póki co nie pozostaje nam nic innego, jak koncentrować się na poszukiwaniu życia podobnego do tego na Ziemi.
Naukowcy określili swego czasu cztery “markery”, czyli ślady chemiczne, które są wytwarzane bądź są niezbędne dla egzystencji życia typu ziemskiego, w celu poszukiwań poza Układem Słonecznym. Są to dwutlenek węgla, metan, woda oraz tlen (ozon). Dzięki wytężonej pracy astronomów wykryto dotąd w atmosferach planet pozasłonecznych dwa z nich – metan oraz wodę, obecnie doszło do kolejnego przełomu, bowiem po raz pierwszy w historii na odległej planecie wykryto dwutlenek węgla.
Planeta HD 189733b krąży wokół gwiazdy odległej od nas o ok. 65 lat świetlnych. Niestety, wykrycie dwutlenku węgla w jej atmosferze w zasadzie służy tylko jako demonstracja prawidłowości metody badawczej, jako dowód na to, że jesteśmy w stanie dwutlenek wykryć, gdyż życia (przynajmniej w formie, jaką znamy) na tej planecie odkryć nie odkryjemy. Planeta HD 189733b jest bowiem, niestety, “gorącym Jowiszem”, typem gazowego olbrzyma, który okrąża macierzystą gwiazdę na bardzo ciasnej orbicie, z tego względu jest to planeta bardzo gorąca i niegościnna. Niemniej jednak samo odkrycie ma duże znaczenie – metoda, dzięki której stwierdzono obecność dwutlenku węgla na tej planecie będzie mogła być stosowana przez planowaną przez agencję NASA misję Terrestial Planet Finder, teleskopy, które (kiedyś tam, bo obecnie prace są z tego co wiem niestety zawieszone) “zawisną” na orbicie Ziemi właśnie w celu poszukiwania planet pozasłonecznych.
Odkrycie jest ważne, gdyż demonstruje, iż jesteśmy obecnie w stanie wykryć na planetach pozasłonecznych obecność trzech z czterech “niezbędników” życia. Co ciekawe, astronomowie, którzy dokonali odkrycia (Giovanne Tinetti wraz kolegami z University College London, Wielka Brytania), nie bardzo ciągle wiedzą, skąd dwutlenek na HD 189733b w ogóle się wziął. Prawdopodobnie ze względu na niewielką odległość od gwiazdy jej niezwykle silne promieniowanie rozbija cząsteczki innych związków chemicznych, tworząc dwutlenek węgla w atmosferze olbrzyma.
Ktoś może zapytać – i gdzie tutaj związek z teleskopem Hubble’a? Już podaję – odkrycia dokonano korzystając z urządzenia Near Infrared Camera and Multi-Object Spectrometer (NICMOS) znajdującego się na… no jak myślicie?







Nadal szukamy tego, co znamy – niestety w miejscu, o którym (prawie) nic nie wiemy. Innymi słowy – cztery markery życia mogą sprawdzać się u nas, ale tam, w odległej galaktyce…:) Nadal upieram się, że życie może być oparte na krzemie, być formą inteligentnego gazu lub jakimś innym bytem, którego nie jesteśmy w stanie pojąć, a więc i zobaczyć.
/ Cytuj komentarzdokładnie, ale patrząc na sprawę z drugiej strony szukamy tego co znamy, nie ma się czemu dziwić. Nie należy wykluczać jednak że jakieś warunki są “zbyt ekstremalne” dla życia w jakiejś formie. Przecież nawet formy życia występujące na naszej planecie spokojnie radzą sobie z podobnymi warunkami.
/ Cytuj komentarzCo do reszty staję z WT w jednym szeregu;)
@WT: Już kiedyś o tym dyskutowaliśmy, dlatego też wspomniałem o tym ostrożnie w tekście;) Wszystko się zgadza, bo masz rację oczywiście pisząc, że trochę po omacku poszukujemy. Ale co innego nam pozostaje? I tak uważam takie poszukiwania za znacznie sensowniejsze niż to, co robią od kilkudziesięciu lat pasjonaci w ramach SETI. Tam nasłuchujemy sygnałów od kosmitów licząc na to, że będą nadawać na określonych falach. Co najmniej dziwne. Zresztą jeśli się nie mylę, to z SETI trochę ostatnio gorzej, bo radioteleskop w Puertoryko się sypie:) Życie może wyglądać bardzo różnie, ale z drugiej strony – nie możemy też przecież wykluczyć, że wyglądać będzie podobnie jak u nas, prawda? Lepiej szukać czegoś, co jakoś tam znamy, niż nie robić nic w ogóle:)
@g_o_n: Tak jest, odpowiedź taka sama jak dla WT:) Ale formy życia na takim gorącym Jowiszu, myślisz? Coś trudno mi uwierzyć. Wiem, że na Ziemi są bakterie, dla których i próżnia, i chłód, i gorąco (choć chyba nie na raz) nie są problemem, ale 1000 stopni?
/ Cytuj komentarzZawsze mnie śmieszyły wyobrażenia o człekokształtnych kosmitach widzianych przez ludzi oraz występujących w różnych filmach i zdjęciach. Nie wiem jak mogą wyglądać kosmici, ale jestem pewny że będą różne od wszystkiego co znamy. Chociażby dlatego, że “obca ziemia” na pewno będzie posiadać inne warunki niż u nas (na pewno nie identyczne), do których kosmici powinni się przystosować w odmienny sposób niż nasi mieszkańcy Ziemi.
Inna sprawa, że życie może nie być oparte o wodę i węgiel, a np. ciekły metan (jako zamiennik wody) i coś tam jeszcze, dajmy na to krzem. U nas na ziemi w naturze nie widzimy takiego życia bo ciekły metan nie występuje.
Obce organizmy mogą również uzyskiwać energię z promieniowania, więc żyć głęboko pod powierzchnią planety, albo daleko od macierzystej gwiazdy.
Gdzieś czytałem że NASA planuje wysłać próbnik na Europę, księżyc Jowisza, który przetopi się przez lodową powierzchnię i zajrzy w głąb oceanu. Jest szansa, że po raz pierwszy ujrzymy bardziej złożone (niż bakterie) organizmy pozaziemskie
Pozdrawiam
/ Cytuj komentarzniestety nie mogę gdzieś tego znaleźć ale czytałem artykuł o organizmach żyjących w szybach wulkanów na dnach mórz więc masz ciśnienie + brak światła + wysoka temp + trujące środowisko. Jakiś czas temu też wpadł mi w dłonie artykuł o nowo odkrytych organizmach wykrytych w lawie wulkanu.
Nie wolno lekceważyć możliwości adaptacyjnych organizmów żywych, nawet na naszej rodzimej planecie a co dopiero w kosmosie
Ps. Skąd próżnia ci się wzięła??
/ Cytuj komentarz@WadosM: Zgadzam się ponownie, z tym co piszesz. Nie mamy w ogóle pojęcia, jak w przecież tak niewyobrażalnie wielkim Wszechświecie mogło się to gdzie indziej potoczyć, możemy tylko strzelać (i pudłować). No ale jak już pisałem – od czegoś trzeba zacząć, dlatego szukamy czegoś podobnego do nas (w sensie życia zbliżonego formą do życia na Ziemi, rozumie się). Ludziki z UFO to bzdety, też tak sądzę, choćby z tego już względu (abstrahując już od tego, że wyglądają zadziwiająco podobnie do nas), że fizyka na podróże tego typu zdaje się (a kto w sumie wie) nie pozwalać. Coś słyszałem o tej sondzie i Europie, trochę niestety przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale – choć nie chcę krakać – wydaje mi się, że sonda znajdzie po prostu lód… i nic więcej:)
/ Cytuj komentarzPozdrawiam!
@g_o_n: Też nie wiem, gdzie o tym czytałem, niestety, ale niedawno trafiłem na informację, że jakieś tam bakterie spokojnie przetrzymały podróż w kosmosie (na zewnątrz sondy czy czegoś innego, nie wiem) i po powrocie na Ziemię ponownie odżyły:) Nie zaszkodziło im więc ani promieniowanie w Kosmosie, ani lekki brak, eh, atmosfery:)
/ Cytuj komentarzmarkery, to mi sie jakoś tak z nowotworami kojarzą, czy słusznie?
/ Cytuj komentarzpojęcie “życia” faktycznie jest trudne do zdefiniowania biorac pod uwage kosmos, myslący ciekły metan nie brzmi podniecająco:(
finwe, a nie widac tam w kosmosie już reniferów, gdzieś na zakręcie?
Słusznie, słusznie, w ogóle ze znacznikami chyba, których używa się do obserwacji tkanek i takich tam;) Słowo przejąłem bezpośrednio z oryginalnego tekstu, bo wydawało mi się dobrze pasować – w końcu mówimy też o śladach, tylko innych.
Renifery (w szczególności ten jeden, nie potrafię sobie przypomnieć, jak on się nazywał, Rolf… nieee, jakoś podobnie) jeszcze w stajni, czekają na przyszłe zadania:) Trochę czasu jeszcze zostało:D
/ Cytuj komentarzRudolf…z czerwonym noskiem…trudno, poczekam
/ Cytuj komentarzO właśnie, dzięki, Rudolph, the Red-Nosed Reindeer:)))
/ Cytuj komentarzRudolf to kosmita?! Zabijacie moje wewnętrzne dziecko…choć z drugiej strony: Rudolf – kosmita, Mikołaj – ninja. Moje wewnętrzne dziecko może to pokochać:)
/ Cytuj komentarztaa Rudolf kosmita, Śpiąca królewna umieszczona została w kriostazie, Smerfy – komuna hipisów a gumisie tylko pija “soczek” i skaczą:P Że o czerwonym kapturku nie wspomnę;)
/ Cytuj komentarza Królewna Śnieżka?
/ Cytuj komentarzObca forma życia przyjmująca formę humanoidalną oparta na bazie ciekłego metanu;)
/ Cytuj komentarzA to małpa! Czułam, że ta babcia z jabłkiem jest ok, ale ciekły metan przekonał mnie, żeby ją zamienić w żabę…
/ Cytuj komentarz